żeby zdrowe zęby mieć… część I 7


Żeby zdrowe zęby mieć – trzeba tylko chcieć!

 Niestety nasze maluszki choćby bardzo chciały, nie są w stanie same zadbać o swój uśmiech. To czy w przyszłości będą chętnie uśmiechały się od ucha do ucha ukazując pełne uzębienie, czy też uśmiechać się będą zasłaniając ręką usta, albo najgorsza opcja – nie będą się uśmiechać, bo będą wstydzić się swoich zębów, zależy od nas rodziców. Nie ukrywajmy to wielka odpowiedzialność. Wydaje mi się, że wielu rodziców nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Płytka nazębna oraz resztki pokarmowe gromadzą się na dziąsłach i zębach dziecka w takim samym stopniu jak u osób dorosłych. Kiedy zaś płytka nie będzie usuwana może wystąpić zapalenie dziąseł oraz próchnica w zębach mlecznych! Wielu rodziców bagatelizuje higienę jamy ustnej swoich dzieci. Dlatego też warto wspierać takie akcje jak Zachęć swoje dziecko do mycia zębów. Warto zdobywać wiedzę i warto się nią dzielić. Zachęcam więc wszystkich, do polubienia profilu Zachęć swoje dziecko do mycia zębów, oraz do dzielenia się swym doświadczeniem!
Bez zastanowienia przyłączyłam się do akcji Zachęć swoje dziecko do mycia zębów. Po pierwsze, by poszerzyć swoją wiedzę w tym temacie, a po drugie, by podzielić się z Wami naszym doświadczeniem. 
Kluczem do sukcesu jest oczywiście PROFILAKTYKA. Oszczędźmy naszym dzieciakom nieprzyjemnych wizyt u stomatologa i dajmy piękny zdrowy uśmiech, za który na pewno w dorosłym życiu nam podziękują. Najważniejszym zadaniem rodziców jest prawidłowa pielęgnacja jamy ustnej oraz zębów – Uwaga – już od momentu urodzenia! To, że malusie dzieciaczki nie mają zębów nie oznacza, że nie należy dbać o ich jamę ustną. Zęby naszych dzieci zaczynają rozwijać się już po sześciu tygodniach po zapłodnieniu. Choć w czasie ciąży wytworzą się wszystkie zęby mleczne, pozostaną ukryte pod dziąsłem. Dziąsła bezzębnego malucha także wymagają odpowiedniej higieny. Ta codzienna higiena dziąseł bowiem pomaga w usunięciu resztek pokarmowych, osadów z mleka, a także zmniejsza gromadzenie się bakterii. Tym samym stwarzamy zdrowe środowisko dla zębów mlecznych.  Regularnie oglądając buzię dzieciaczka, możemy ponadto zaobserwować jak z miękkiego wyrostka zębowego powstanie twarda listewka zębowa, z której później wyrzną się zęby mleczne! Jak dbać o wewnętrzną część buzi bezzębnego maluszka? Bardzo prosto! Należy zwilżyć jałowy gazik przegotowaną wodą, a następnie delikatnie przetrzeć dziąsła, język oraz wewnętrzne części policzków. Zaleca się przemywanie dwa razy dziennie, zaś bezwzględnie należy przemywać dziąsła po ostatnim wieczornym karmieniu.
U każdego dzieciątka ząbki pojawiają się w innym tempie. Niezależnie jednak od wieku, kiedy pojawią się już pierwsze białe perełki, należy zaopatrzyć się w szczoteczkę i pastę. Początkowo oczywiście wystarczy dalej gazik, albowiem kiedy siekacze są ledwo widoczne, zaś dziąsełka przy wyrzynających się ząbkach obolałe i bardziej wrażliwe, nie ma sensu sprawiać dziecku bólu. Można wówczas zaopatrzyć się w gryzako szczoteczkę, która oprócz tego, że wyczyści ząbki, złagodzi ból ząbkowania. Kiedy jednak pojawi się pierwszy ząbek w całej okazałości należy zaopatrzyć malucha w szczoteczkę i pastę. Wybierając się za zakupy musimy pamiętać o kilku rzeczach, jednak powiemy dokładnie o tym w kolejnym poście. 
Pierwsze mycia warto wykonywać, jeśli dziecko znajduje się w pozycji pół siedzącej. Najlepiej na naszych kolanach, gdyż pozycja ta umożliwi nam utrzymywanie kontaktu wzrokowego i porozumiewanie się z dzieckiem. Mycie zębów warto zacząć od przednich zębów i stopniowo przesuwać szczoteczkę do tyłu. Wkładanie szczotki od razu w głąb buzi może być dla niego zbyt dużą ingerencją, a w związku z tym spowodować jego sprzeciw. Ponadto trzeba uważać podczas wykonywania ruchów na wysokości tyłu języka, ponieważ dzieci mają silny odruch wymiotny. 
Do 2-3 roku powinniśmy sami myć dziecku zęby. Następnie do 8-10 roku życia zaleca się mycie zębów pod czujnym okiem rodzica, często również z domywaniem po dziecku ząbków.
Wielu rodziców do higieny jamy ustnej swoich małych pociech podchodzi lekceważąco, tłumacząc sobie, że zęby mleczne i tak wypadną. Choć wypadną, to fakt, nie powinny być zepsute! Próchnica przenosi się z zębów mlecznych na zęby stałe. Dlatego też nie dbanie o zęby mleczne da o sobie znać w przyszłości. U dzieci, które wcześniej stracą zęby mleczne, szczęka i żuchwa nie rozwiną się prawidłowo. Stałe zęby mogą wyrosnąć w innych miejscach lub jedne na drugich.
cdn…

Dodaj komentarz

7 thoughts on “żeby zdrowe zęby mieć… część I