spineczkowy porządek! 8


Odwiedzacie Pepco? Jeśli jeszcze nie widzieliście najnowszych promocji – kliknijcie TUTAJ.

My regularnie odwiedzamy pobliskie Pepco, które moim zdaniem jest kopalnią prawdziwych skarbów. Dzidziulka zawsze naciągnie rodziców na kolejną piłkę, książkę czy puzzle. Kiedy zaś ja znikam buszować w łaszkach, Dzidziulkowy Tato wyszukuje domowe dodatki, najczęściej łazienkowo – kuchenne, których wciąż brakuje, mimo, że od przeprowadzki minęło ponad dwa lata. 
Ostatnio jednak namiętnie szukam czegoś do przechowywania Dzidziulkowych ozdób do włosów.
A może Wy mi coś polecicie? Jeśli macie coś ciekawego, podzielcie się w komentarzu.
 Dzidziulkowe włosy rosną w zastraszającym tempie, a wraz z nimi rośnie kolekcja ozdób: spinki, spineczki, gumki, opaski… Już kilka razy zmieniały swe miejsce. Stanęło na dużym pudełku, które wydawało się idealne z uwagi na swoją pojemność. W praktyce okazało się problematyczne, albowiem znaleźć małą spineczkę chwilę przed wyjściem, często jedną ręką, albowiem drugą nieustannie zajmuje Dzidziuś, było nie lada wyczynem. Stanęło na tym, że zawsze kładłam jakąś spineczkę obok pudełka, tak na wszelki wypadek, by była pod ręką. Jak się łatwo domyślić, obok pudełka po kilku dniach znaleźć można było nie jedną a trzy spineczki, a czasem żadnej, bo pojedynczo zostawiane zwyczajnie gubiły się. Lubię porządek, lubię, gdy rzeczy mają swoje miejsce, więc ten stan po pewnym czasie zaczął męczyć. Kiedy próby udawania, że to żaden problem nie powiodły się, postanowiłam na popołudniowy spacer wyciągnąć rodzinkę w okolice Pepco. Udało nam się wówczas upolować to oto maleńkie pudełeczko. Od teraz wszystkie malusie spineczki, nie muszą plątać się na szafce. Są zawsze pod ręką, ale ładnie schowane. Żałuję, że nie ma takich pudełeczek w nieco większym rozmiarze, bo stanowiły by ładny komplet. 

Jeszcze nie widzieliście najnowszych promocji? To myk myk TUTAJ!

Dodaj komentarz

8 thoughts on “spineczkowy porządek!