z drogi… Dzidziulka idzie! 9


Lada chwila i w naszym domu nie będzie już raczkującej Dzidziulki, bo będzie biegająca!
 Łapanie równowagi wychodzi Dzidziulce coraz lepiej, zaś zabawa w dwa kroczki do Mamy opanowana prawie do perfekcji. Dzidziulka ma taką frajdę z samodzielnego chodzenia, że nie może przestać. Wczoraj ze dwadzieścia minut wstawała i pędziła do Mamy, do Taty na zmianę, sama sobie bijąc brawo. Do tej pory podnosiła się trzymając choć jedną ręką czegoś stabilnego. Teraz ćwiczy wstawanie na nogi już bez “trzymanki”.
Zaś z pchaczem to już nie chodzi, a biega…
Jestem przeciwniczką chodzików. Takich, w które wkładasz dziecko i ono siedzi, obciążając swój maleńki kręgosłup i odpycha się nóżkami wędrując po mieszkaniu. Rodzice szczęśliwi, że dzieciątko samo się przemieszcza, mówiąc “ah jak chodzi”. Z chodzeniem to nie ma nic wspólnego. Chcecie pomóc swojemu dziecku w nauce chodzenia – kupcie mu pchacz!
Taki pchacz owszem, pomoże dziecku wstać, bo jest się czego przytrzymać. Jednak nie nadwyręża w żaden sposób dzieciątka.
Dziecko będzie chodzić z pchaczem, kiedy będzie gotowe do tego, by stać na nogach. Pchacz pomaga ćwiczyć równowagę i zastępuje rodzicielskie rączki.
Dzidziulka ma pchacz  firmy Fisher Price.
Na pierwszy rzut oka jest on “ubogi”…  Nie posiada żadnych grających, świecących elementów na panelu do zabawy. Kilka pokręteł jednak Dzidziulce w zupełności wystarczy. Więcej czasu spędzała przy tym, kręcąc sobie, niż przy tych grających, świecących.
Plusem wielkim tego pchacza jest to, że się składa.
Składa się, by dziecko które nie chodzi, mogło bawić się przy panelu na siedząco. Jednak fakt, że pchacz możemy złożyć jest dla nas niezwykle korzystny z tego względu, że bierzemy go na spacer i bez problemu mieści się w naszym wózkowym koszu obok torby – niezbędnikiem spacerowym.
Szkoda tylko, że Fisher Price nie pomyślał o jakiejś blokadzie kół, bo czasami by się przydała.

 

 

 

 

 

 

 

bluza – IN Extenso
spodnie, buty, czapka – h&m
szalik – cropp
pchacz – Fisher Price

Leave a Reply

9 komentarzy do “z drogi… Dzidziulka idzie!