nie mieć marzeń… 8


“Chciałabym nie mieć marzeń” – powiedziała, a mnie zamurowało. “Moje życie nie byłoby takie trudne. Fakt, że się nie spełnią tak bardzo boli” – wytłumaczyła, ale mnie zamurowało jeszcze bardziej…
Gdy jesteśmy dziećmi marzymy i nawet nie zastanawiamy się czy warto. Nie analizujemy. Nie wnikamy w  ich realność. Po prostu dajemy ponieść się fantazji. A już samo ‘przebywanie’ w marzeniach daje radość. Kiedy dorastamy, poznajemy prawa, którymi rządzi się świat. Prawa, które wydawało nam się doskonale znamy już mając naście lat. Okazuje się jednak, że świat nie jest taki kolorowy, a życie bywa brutalne. Wówczas jeszcze bardziej potrzebujemy marzeń. Świata fantazji, który od czasu do czasu pomoże odetchnąć, odrywając nas od szarej rzeczywistości. Nie wyobrażam sobie życia bez marzeń. Marzeń, które nie tylko pozwalają na chwilę zapomnienia, ale też dają kopa do działania. Motywują, by zrobić wszystko, aby stały się rzeczywistością. Warto marzyć, nawet jeśli te marzenia miałyby się nigdy nie spełnić, by chociaż na chwilę, w owych marzeniach właśnie poczuć się szczęśliwym…


Dodaj komentarz

8 komentarzy do “nie mieć marzeń…