Liebster Blog Awards… 1


Liebster Blog Awards…
Gdzieś mignęło mi kiedyś na jakimś blogu, ale bez głębszego wdawania się w szczegóły po prostu poszłam dalej.

Dostałam cynk, że zostałam nominowana przez mamę blogerkę do nagrody Liebster Blog Awards. 
Myślę sobie: wtf? 
Czytam więc o co w tym wszystkim chodzi, jaka nagroda? 
Czym jest Liebster Blog Awards?
Nominacja do Liebster Awards jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonywaną robotę”. Celowo jest przyznawana ‘mniejszym’ blogom, o mniejszej liczbie zaglądających i obserwujących, lub takich, które działają od niedawna – tak, by też miały szansę na zaistnienie w blogowej społeczności. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”
Aha, myślę, łańcuszek… i po co mi to? 
Ale czytam dalej… Daję sobie chwilę, bo brak snu, nadmiar wrażeń w ciągu dnia sprawia, że ostatnio łatwą osobą do współżycia nie jestem.
 I uświadamiam sobie, że całkiem fajna ta zabawa. 
Bo po pierwsze ktoś pomyślał o mnie, o naszym Dzidziulkowie, więc bardzo Dziękuję Mamie Robaczka za to wyróżnienie.
Po drugie dzięki temu ileś osób rzeczywiście trafi do naszego Dzidziulkowa.
Wreszcie po trzecie, odpowiadając na pytania, dam szansę Wam, byście trochę bliżej mnie poznali, a może nawet innym okiem spojrzeli na Dzidziulkową Mamę. Poza tym, lubię takie zabawy, mam chyba z dziesięć zeszytów z czasów ogólniaka tzw. “złotych myśli”.
I przy tym wszystkim szansę dostaję ja, na poznanie kolejnych blogowych mam i ich elektronicznych pamiętników.

A zatem MOJE odpowiedzi na pytania otrzymane od Mamy Robaczka:

1. Ulubione miejsce na ziemi?
Pierwsza myśl, pierwsze skojarzenie, to nie ważne gdzie, aby z moją rodziną. Oni są moją ostoją, moim miejscem na ziemi.
Po dłuższej chwili w głowie odżywiają wspomnienia. Miejsca, które odwiedziliśmy z Tatą Dzidziulki, gdy jej jeszcze nie było na świecie. I rzeczywiście jest pewno miejsce na ziemi, zdecydowanie jedno z Naszych ulubionych, które chcielibyśmy odwiedzić z Dzidziulką. Ale jest to wyprawa daleka i kosztowna i bardzo skomplikowana, więc wciąż ją odkładamy na później.

2. Ulubione zajęcie?
Oj czy musi być jedno? Bo tak się składa, że ja ulubionych mam kilka :p
Blog prowadzę dopiero niespełna 7 tygodni, ale w tej chwili pisanie jest na pewno w czołówce ulubionych zajęć.

3. Ulubiona piosenka?
Na pewno ‘Dilemma’ Nelly ft K. Rowland., bo przywołuje piękne wspomnienia. Ale w tej chwili mamy kilka hitów, które uwielbiamy z Dzidziulką. I  gdy tylko puszczą w eska.tv rzucamy wszystko i lecimy na środek salonu tańczyć, np. Naughty Boy – La la la ft. Sam Smith :)

4. Styl ubierania sportowy/elegancki?
Całe życie marzyłam, by chodzić zawsze ubrana elegancko, jednak całe życie wygrywa wygoda i styl sportowy. Bliżej mi pewnie do sportowego, ale określiłabym go jako sportowa elegancja. Bo choć lubię wygodny styl sportowy, ciągle przemycam do niego jakieś elementy stylu eleganckiego, czasem nawet nieświadomie.

5. Najlepsza zabawa z dzieckiem to…
 Dzidziulka wciąż się zmienia, więc i zabawy się zmieniają. Rozwija się, więc i nasze ulubione zabawy ewoluują. Powiedziałabym zatem, że każda zabawa, która powoduje głośny, radosny śmiech Dzidziulki. Taki wiecie, jak dzieciaków z reklamy.

6. Czym dla Ciebie jest blogowanie?
Z jednej strony jest mega pamiątką dla Dzidziulki, bo w końcu wszystko dla niej, a z drugiej strony jest oderwaniem od tego typowego kupkowo – zupkowo – matczynego świata kurki domowej. W ogóle blogowanie jest wielką radością, a jednocześnie największym dylematem, spędzającym sen z powiek.
Zastanawiam się nad tym wszystkim od ładnych kilku miesięcy. W mojej głowie wręcz dwa światy, jakby serce i rozum, albo anioł i diabeł :p Kłócą się i próbują przeciągnąć mnie na swoją stronę, w zależności od tego jaki jest dzień cyklu 😛 Gdy odzywa się mroczna strona krzycząc,co Ty robisz dzieciaku, muszę przekonywać sama siebie, że dobrze robię…

7. Co najbardziej zdziwiło Cię w macierzyństwie?
Rewelacyjne pytanie! Strasznie mi się podoba, chociaż nic do głowy nie przychodzi. Aż muszę się zastanowić. Zdziwiło? hmmm… Właściwie to co raz mnie coś zadziwia. Najpierw zdziwiło mnie to, że przez pierwsze 2-3 tygodnie po urodzeniu mogłam nie spać i nie byłam zmęczona. Serio. Cudnie to natura wszystko zaplanowała.

8. Kolejne dziecko? Tak czy nie? Po dłuższej czy krótszej przerwie?
Nie wiem, czy powinnam pisać takie rzeczy, ale co tam.
Kiedy  wszystkie Panie na porodówce krzyczały, jak to one już nigdy więcej nie będą miały dzieci, ja myślałam sobie “Omg, przecież chciałam jeszcze synka mieć. Jak ja się zdecyduję na coś takiego po raz drugi.” Bo niestety bardzo się boję… bólu. Taka moja fobia.
Chciałam mieć dwójkę dzieci tak, aby różnica wieku była 2 lata. No właśnie chciałam. Bo teraz, kiedy po tak długim czasie mieszczę się w swoje xs, chcę się tym nacieszyć. Egoistka ze mnie?

9. Spanie w jednym pokoju/ łóżku z dzieckiem czy osobno?
Od początku u nas nie było opcji spania z dzieckiem w łóżku. Pisałam o tym trochę w poście o zasypianiu (TU). Zaś gdy Dzidziulka skończyła 4,5 miesiąca wyprowadziła się wraz z łóżeczkiem do własnego pokoju. Ostatnio jednak odczuwam minusy takiego rozwiązania. Dzidziulka bowiem wzięcie w środku nocy do rodzicielskiego łoża traktuje jako karę najgorszą.

10. Przedmiot, z którym twoje dziecko się nie rozstaje?
Smok! Dzidziulka ma ze 4 smoki, które używa ‘jednocześnie’. Więc nawet jak gdzieś jeden przypadkiem zostawi, zaraz znajduje drugi i ładuje do buzi. 

11. Sposób na złapanie oddechu po ciężkim dniu?
Kolejne świetne pytanie. Może dlatego świetne, bo znowu muszę pomyśleć nad odpowiedzią. Od kilku tygodni sposobem na złapanie takiego oddechu jest właśnie przelanie tego, co siedzi we mnie na bloga. Ale lampa wina, w ramionach Tatusia Dzidziulki potrafi sprawić, że szybko zapominam o wszystkim, co było niefajne danego dnia.

MOJE pytania:
1. Wstawianie zdjęć dziecka w internecie. Więcej złego czy dobrego?
2. Twoje wymarzone wakacje…
3. Jaki błąd wychowawczy popełniłaś bądź wciąż popełniasz? (Matki idealne to pytanie mogą pominąć ;p)
4. Dlaczego założyłaś bloga?
5. Najcudowniejszy moment w ciągu dnia to…
6. Co do tej pory najbardziej wkurzyło Cię w macierzyństwie?
7. Szpilki czy trampki?
8. Kiedy ostatnio zrobiłaś coś tylko dla siebie? Co to było?
9. Twoja wymarzona rodzina to 2+… no właśnie ile?
10. Czy jesteś szczęśliwa?
11. Twoje życiowe motto…

MOJE nominacje…
Przyznam szczerze nie sądziłam, że aż tyle blogów istnieje. Silly me 😉
Czytałam jeden, dwa, zaś o 5 innych istnieniu wiedziałam i tyle. Nie wnikałam, nie szukałam. Bo po co?
Aż tu nagle szok… Co piąta mama chyba pisze bloga. Nie mam czasu wyszukiwać, wypatrywać, więc nominuję te, które kiedyś gdzieś przypadkiem ‘spotkałam’ na swej drodze, a zrobiły na mnie pozytywne wrażenie:
1. http://koornikowo.blogspot.com/
2. http://lenkowomi.blogspot.com/
3. http://mojaglowakolorowa.blogspot.com/
4. http://www.pannamiijejzabawki.pl
5. http://www.wikilistka.blogspot.com/
6. http://zuzia-fashionlife.blogspot.com/
7. http://islandofflove.blogspot.com

Nominacji jest  tylko 7, bo nic więcej do głowy mi nie przychodzi… Sorry :/ Ale chyba nie chodzi o to, by na siłę wyszukiwać. 


Dodaj komentarz

One thought on “Liebster Blog Awards…

  • Mama Robaczka

    Też początkowo miałam podobne myśli – łańcuszek jakich wiele, ale dałam się skusić i szczerze powiem fajna zabawa! Blogów jest mnóstwo, sama czytam nałogowo kilka nawet kilkanaście z nich i dzięki nim mam też od niedawna własny i to jest dobra okazja, by móc poznać się na wzajem :)
    Pozdrawiam i dziękuję za notkę! :)