ścinanie włosów u dziecka 12


Nie wierzymy w zabobony, które mówią, że nie wolno ścinać włosów dziecku do ukończenia pierwszego roku życia. Nie obetniemy dziecku rozumu czy nie odbierzemy lekkiej mowy. To tylko stare mity i nikt nie potrafi wytłumaczyć, skąd się wzięły. Nasza Dzidziulka jednak nie miała bujnej czupryny, więc do ukończenia pierwszego roku, nie było problemu. Potem zaś wystarczyło podciąć wystające, nierówne kosmki grzywki, by nie wchodziły do oczu.
Przez ostatnie trzy miesiące natomiast włosy Dzidziulce mocno podrosły. Pojawił się więc dylemat, czy udać się do fryzjera. Wybieramy się i wybieramy, ale jakoś wybrać się nie możemy. Już dwa razy jechałyśmy samochodem, raz nawet pod salonem zaparkowałyśmy, ale w ostatniej chwili się rozmyśliłam. Może to przez hormony taka niezdecydowana jestem, nie wiem.
Kiedy Dzidziulka była malusia, sporo włosków z tyłu głowy się po prostu wytarło. W związku z tym, włosy są nierównej długości. Kosmki są cienkie, jednak już widać, że włoski rosną, gęstnieją. W tej chwili jednak jest ten moment, kiedy układają się kiepsko. Dzidziulce ciągle trzeba spinkę poprawiać. Całe szczęście coraz rzadziej ową spinkę zdejmuje. Możemy zrobić kucyk, jednak przednie, krótsze włoski i tak wychodzą, zaś Dzidziulka z kucykiem chodzić nie chce. Poza tym jej włoski są jeszcze delikatne, więc gumka je łamie. 
Wiem, że o strukturze włosa decydują geny. Częste podcinanie zatem nie sprawi, że staną się np. gęstsze. Ani ja, ani Tata Dzidziulki niestety nie mamy bujnej czupryny, więc nadzieję na gęste włosy możemy pokładać w genie, który nie uaktywnił się u żadnego z nas, a np. u dziadków czy krewnych w linii bocznej. 
Podcięcie włosów, choć ich nie wzmacnia, daje efekt wizualny. Ścinając bowiem cienkie, zniszczone końce, włosy wyglądają zdrowiej. Fryzura sprawia więc wrażenie pełniejszej, choć gęstość włosów się nie zmieniła. 
Nie chcemy Dzidziulce ścinać grzywki, bo prędzej czy później nadejdzie moment, że będziemy chcieli ją zapuścić. Poza tym Tata Dzidziulki mocno grzywek nie lubi. Marzą mi się długie włosy. Dzidziulka uwielbia zabawy włoskami, nie mogę więc doczekać się zaplatania warkoczy i innych cudów. Jednak teraz nadszedł ten kryzysowy moment. Motam się więc i nie potrafię zdecydować. Może nie należy żałować tych pierwszych kosmków i wyrównać je, a może wystarczy ten moment przeczekać.
Pytałam Was na fb o to, czy Wy ścinacie włoski swoim córciom. Oczywiście zdania są mocno podzielone. 
Ale pojawiła się trzecia opcja, choć chyba nieco ryzykowna. Zaopatrzyć się we fryzjerskie nożyczki i samemu zadziałać…

sukienka – smyk

Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i stanowią moją własność. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich bez mojej wiedzy i pisemnej zgody jest zabronione!


Dodaj komentarz

12 thoughts on “ścinanie włosów u dziecka

  • jej cały świat

    Ależ ona jest cudna :) Moja Majka ma włoski podobnej długości. Wizytę u fryzjera już jakiś czas temu zaliczyliśmy. Jednak zdecydowaliśmy się na wizytę u znajomej fryzjerki w domu, co by dziecka za mocno nie stresować 😉 Sama niestety jestem antytalenciem jeśli chodzi o włosy i nożyczki, więc sama bym się nie podjęła. Fryzjerka jedynie wyrównała Małej końcóweczki, co by równej długości były.

  • Sysia

    My pierwsza wizyte zaliczylismy gdy corka miala roczek jakos tak miala z tylu strasznie krzywe wloski i grzywka do oczu leciala a corcia nie lubi spineczek wiec trzeba bylo sciac. w okolicach wakacji scielismy raz jezscze koncoweczki a teraz podcinamy co 2 miesiace sama grzyweczek corcia ma 2 ata i 2 miesiace nie lubi nadal spineczek wiec nie zostaje nam nic jak obcinac grzyweczke. Moja lubi fryzjera, lubi jak jej pani obcina wloski siedzi wtedy taka dumna na fotelu.

    • dzidziulkowo

      całe szczęście Dzidziulka już nie ściąga spinki, ale to chyba dlatego, że bez niej po prostu nic nie widzi, bo grzywa zasłania pół twarzy 😉
      fajnie, że córcia grzecznie siedzi u fryzjera, czuje się pewnie "dorosła", ciekawe czy Dzidziulka w ogóle by na taki fotel chciała usiąść :)

  • Agata Skaruz

    Malutka prześlicznie wygląda w tej fryzurce! Moja babcia mawiała,że ładnemu we wszystkim ładnie i to powiedzenie idealnie tutaj pasuje :) Marzę, aby i mojej Marysi jak najszybciej (i najwięcej)włosów przybyło…Pozdrawiam!

  • Mamine Skarby

    My jesteśmy na etapie przeczekania- czyli grzywka wchodzi na oczy ale chcemy zapuszczać i cały czas spineczki w ruch od samego rana. Laura się już przyzwyczaiła, że ma spineczkę na główce i jej nie ściąga..
    Do Was należy decyzja- choć ja bym przeczekała ten kryzysowy moment i poczekała aż włoski bardziej zgęstnieją :)
    Mała ślicznie pozuje !

  • Agnieszka .Franas

    Ona jest przesliczna :) Wloski ma tez cudowne :) Mojej Wiki rosna tak jakby nie mogly :/ a rano jak sie budzi to ma na glowie a zwlaszcza z tylu puch :( Kupilam nozyczki do cieniowania I sama grzyweczke staram sie podcinac bo nie wyobrazam sobie by mala pozwolila zrobic to fryzjerce :(

    • dzidziulkowo

      Dzidziulka nie raz wstawała rano z sianem na głowie, zwłaszcza z tyłu głowy właśnie. Z doświadczenia wiem, że pomaga częste szczotkowanie włosków, koniecznie szczotką z naturalnym włosiem. Choć problem może tkwić również w szamponie. Włoski podrosną i problem minie, jak i u nas :) Pozdrawiam