sesja ciążowa – czy warto uwiecznić brzuszek? 4


Dziś ostatni dzień roku. Wyjątkowego roku, który w pamięci nosić będę do końca świata, a nawet jeden dzień dłużej. Rok może nie należał do najłatwiejszych, jednak zdecydowanie zaliczymy go do tych wartych zapamiętania.
Mimo tego, że  nie zawsze było kolorowo. I choć stan błogosławiony, zwłaszcza w pierwszym trymestrze, dał mi nieźle w kość, czas ten będę wspominać z uśmiechem. Zawsze.
A pomagać mi w tym będzie sesja, którą odważyłam się zrobić. Trzydziesty szósty tydzień ciąży nie jest może idealnym momentem na tego typu akcje. Napięty kalendarz letnich, wyjazdowych weekendów, niedopisująca pogoda – ciągle coś przeszkadzało. Uparcie jednak nie dałam za wygraną i cieszę się. Bo chociaż wtedy nie czułam się fotogeniczna, a dziesięć kilogramów w tym nie pomagało, wiedziałam że to ostatni moment, że już za chwilę będzie po wszystkim, a taka okazja się raczej nie powtórzy (nie planuję powtarzać już stanu błogosławionego). Nie chciałam żałować, że zabrakło mi odwagi. Dziś wracam do tych chwil z wielkim uśmiechem na twarzy i oczywiście z łezką w oku. A ujęcie, które pokazywałam Wam już w notce zawierającej backstage z owej sesji zawiśnie w sypialni, jak tylko zakupimy ramki.
 Na pytanie z tytułu, już zapewne znacie moją odpowiedź. Warto przymknąć oko na swoje niedoskonałości, schować kompleksy do kieszeni i sprawić sobie pamiątkę na całe życie. Nie koniecznie pokazując efekty całemu światu. Może po prostu schować, nawet na dno szuflady. Prędzej czy później przyjdzie czas, kiedy wyciągniecie papierową pamiątkę tego pięknego, odmiennego stanu. Nie będziecie wówczas widzieć tych dodatkowych kilogramów czy opuchniętych nóg,  a piękne chwile, kiedy pod swoim sercem nosiłyście życie. 
Żałuję, że nie mogę Wam pokazać moich ulubionych ujęć z tej sesji. Choć kto wie, może pewnego dnia zaproszę Was do mojej sypialni. Dziś przedstawiam Wam może nie ulubione, ale równie fajne kadry z tego letniego popołudnia, które przez długie lata będą przypominać nam najpiękniejszy czas roku 2014, który właśnie żegnamy! 

sesję wykonała fotomia.pl

Dodaj komentarz

4 thoughts on “sesja ciążowa – czy warto uwiecznić brzuszek?