Aktywne czy leniwe? Jakie są Twoje wymarzone wakacje? 6


Co roku, po przeciągającej się zimie, ba! nawet jeśli wcale nie była długa, marzymy o wakacjach. Chyba całkiem sporo osób o tej porze roku zamyka oczy i szybko zostawia codzienne obowiązki i pracę, choćby była tą wymarzoną, do której chodzi z uśmiechem na twarzy. Co najmniej raz w roku każdy marzy rzucić rutynę i po prostu wyjechać, najlepiej daleko od domu. I kiedy decyzja zapada – czas na wakacje, okazuje się, że zadecydować w jaki sposób się będzie wypoczywać nie jest wcale takie proste. Jedni wolą spokojny relaks, romantyczne spacery brzegiem morza, drudzy szaloną aktywność, górskie wspinaczki i dreszcz emocji. Co będzie jednak najlepszym rozwiązaniem, kiedy oprócz drugiej połówki ma się dwójkę dzieciaków? Przygotowywanie wakacyjnych planów będąc rodzicem staje się nie lada wyzwaniem.

Kiedyś, kiedy zamykałam oczy i myślałam o wakacjach, wyobrażałam sobie bezludną wyspę. Wszędzie mnóstwo aksamitnego piasku, który masował moje zbolałe stopy. Szum fal lazurowego bezkresu oczyszczał mój umysł, a ja większość dnia po prostu leżałam. Czasem na pełnym słońcu, czasem pod tiulowym baldachimem, w lekkim cieniu, ale wciąż czując gorący powiew wiatru. Wstawałam tylko napełnić szklankę pysznym, owocowym drinkiem i zmienić książkę. Teraz jestem mamą, a więc na wakacje ruszamy całą rodziną i… czar pryska. Dzidziulki moje głośnym śmiechem i radosnym krzykiem zagłuszają szum fal. Biegają i uciekają, nie reagując na jakiekolwiek prośby słowne, więc biegam i gonię, coby zaraz do wody nie wbiegły, a ten piasek, który usilnie chciał masować moje stopy, utrudniał każdy krok. Zupełnie jakby chciał złapać mnie za nogę, by przytrzymać, wymasować, ale ja zabieram za każdym razem, a tym samym bieg za Dzidziulkowymi stópkami przypomina toczoną walkę, którą niestety przegrywam. Książki, które zmieniam to wiersze Tuwima, które to oczywiście nudzą się Dzidziulkom już w trakcie czytania, więc przerywają na każdej stronie, dopominając się o następną. Ciągle potrzebujące atrakcji dzieci, szybko się nudzą, więc cały mój czas na leżenie zajmowało wynajdowanie coraz to nowych zabaw i zajęć. Wieczorem, po całym dniu na dworze, może i spały dobrze, ale i ja padałam na twarz zaraz za nimi, jeśli nie szybciej niż one. Ta wizualizacja w mojej głowie wystarczyła, by leniwe wakacje, które w swych planach obejmują piaszczyste plaże i smażenie się na słońcu szybko przeszły do strefy marzeń, które realizować będę za co najmniej dziesięć lat. Żeby nie powiedzieć za dwadzieścia lat, ale wówczas skóra już nie pierwszej młodości, słońca będzie raczej unikać.
Stawiamy więc na wakacje aktywne. Zresztą i na co dzień odpoczywamy poprzez aktywność, więc raczej powinniśmy sobie poradzić z nadmiarem ruchu. Oczywiście wakacje aktywne, to również wakacje marzeń. O tych wakacjach marzyliśmy długo. Zupełnie nie wiadomo kiedy zaczęliśmy o nich słuchać również z ust naszej dwulatki. A wówczas stały się jeszcze bardziej wymarzone. Aktywne wakacje wydają się być idealne dla naszej rodzinki. Będzie masa spacerów, masa zmieniających się krajobrazów. Masa atrakcji dla Dzidziulki, ale i małego brata. Nie będziemy powtarzać na wakacjach codziennej rutyny. Wszystko będzie nowe, inne. Będzie dużo się działo, więc mam nadzieję dzieciaczki nie będą się nudzić. Choć tak naprawdę powinno wystarczyć, że będziemy razem, daleko od domu, zostawiając szarą codzienność w tyle. A jak wyglądają Wasze wymarzone wakacje? Aktywnie czy leniwie? Macie jakieś doświadczenia, cenne rady, podzielcie się w komentarzu!

 

 

 

 

 

 

 

kożuszek – baby gap/ spodenki, rajstopy – reserved/ ocieplacze – Little Rose & Brothers/ buty -h&m

Dodaj komentarz

6 thoughts on “Aktywne czy leniwe? Jakie są Twoje wymarzone wakacje?