myszka Minnie 9


Nadszedł ten moment. Nasza Dzidziulka ma pierwszego bohatera. Właściwie bohaterkę – myszkę Minnie. Od razu rozpoznaje ją w sklepach, więc w naszym domu coraz więcej gadżetów pojawia się właśnie z tym motywem. Swoją drogą, nie zabronię jej i ciuszka z aplikacją myszki Minnie, jeśli takowy będzie chciała.
Skąd to upodobanie do Minnie? Oczywiście z bajki. Przez pierwszy rok swojego życia Dzidziulka nie wiedziała co to telewizja, a nasz tv służył jako… radio. Kiedy zaś skończyła rok powoli pozwalaliśmy jej poznawać telewizyjne atrakcje. Przez ostatnie kilka miesięcy bajki zafascynowały Dzidziulkę i nawet nie wiem kiedy stały się stałym elementem dnia. Choć staramy się Dzidziulkowy czas wypełniać aktywnością ruchową, na dzień dobry leżąc między rodzicami i na dobranoc do kolacji, Minnie jest prawie że obowiązkowa. Krótkie przygody klubu przyjaciół myszki miki przypadły jej do gustu i cieszy mnie to, bo uważam, że to jedne z lepszych bajek dla dzieci. Choć może są i bajki trafniej ukazujące prawdziwe życie. Jednak o wszelakich złach tego świata Dzidziulka dowie się w swoim czasie. Na dzień dzisiejszy kolorowy świat myszki Minnie wystarczy. Dzidziulka bardzo przeżywa każdy odcinek, z chęcią uczestniczy w przygodach, wykonując polecenia bohaterów, tańcząc i śpiewając z nimi.
Od kilku tygodni zaś Dzidziulka strasznie upiera się, by jej mały braciszek miał na imię… Minnie!
Zdjęcia z dzisiejszego wpisu są efektem spontanicznego (pierwszego!) testowania nowego obiektywu. 
Przed nami otworzył się zupełnie inny świat. 
Muszę się przyznać, że rok temu, kiedy rozpoczynałam swą przygodę z prowadzeniem bloga, nawet nie śniłam o takiej fotografii… 

tunika – zara baby/ getry, spinka – h&m/ buty – nike

Dodaj komentarz

9 komentarzy do “myszka Minnie