two months 2


Wczoraj Dzidziuś skończył dwa miesiące. Z jednej strony to tylko dwa miesiące, z drugiej to aż dwa miesiące. Przede wszystkim nie potrafię już sobie wyobrazić innego obrazka naszej rodziny. Czas ciąży i w ogóle okresu przed pojawieniem Dzidziusia wydaje się  jakby był wieki temu. Nasza codzienność już nabrała kształtu. Wypracowaliśmy nowy rytm dnia i muszę powiedzieć radzimy sobie całkiem nieźle. Choć wciąż Dzidziuś serwuje pobudki w nocy, ostatnio nawet i co godzinę, niewyspanie nie jest takie uciążliwe, jakby zaczęło być czymś naturalnym. Dzidziuś rośnie w oczach. Wskoczył właśnie w kolejny rozmiar, więc za mną pierwsza reorganizacja szafy. Nie tylko po wadze widać upływ czasu. Potrafi już samodzielnie trzymać główkę i lubi być noszony w pozycji pionowej przodem do otoczenia. W przerwach między drzemkami, a karmieniem, Dzidziuś stara się zwrócić na siebie uwagę. W tym celu wydaje z siebie dźwięki inne niż płacz. Zagaduje “aaaaa”,”eeeeee”, “a guuu”, śmieje się głośno i gaworzy nie tylko z nami, ale i pierwszymi pluszowymi zabawkami. Jego taki świadomy uśmiech jest czymś niesamowicie pięknym. Kiedy zaś patrzę, jak Dzidziulka otwartą dłonią gładzi Dzidziusia po policzku, uśmiechając się, przechylając swą wcale nie taką dużą główkę i rozczulającym tonem komentuje : “oooo Dzidziuś”, a ten w odpowiedzi uśmiecha się do niej swym najpiękniejszym uśmiechem, takim szerokim, pokazując swe dziąsełka, jego oczka zmrużone, malutkie, a w policzkach ukazujące się cudne wądołki, wiem, że było warto. Te niby zwykłe, codzienne, a jednocześnie wyjątkowe momenty, są najcenniejszym naszym skarbem.

strój Dzidziusia – f&f

Dodaj komentarz

2 komentarzy do “two months