Pierwsza sesja Dzidziulki 2


Zdjęcia malusich dzieciaczków od zawsze budziły mój zachwyt. 
Na sesję noworodkową zdecydowałam się więc już dwa lata przed przyjściem Dzidziulki na świat. Tatuś nie do końca podzielał moje zdanie na ten temat. Ale mimo jego wątpliwości, zamówiłam sesję kilka miesięcy przed rozwiązaniem. Kiedy Tatuś Dzidziulki zobaczył nasz Mały Cud, nie wahał się wcale. I gdy tylko znalazłam się z Dzidziulką w domu zadzwoniłam do Pani Fotograf, by powiadomić o gotowości małej modelinki.
I w taki oto sposób Dzidziulka, mając zaledwie siedem dni rozpoczęła swą przygodę z fotografią…

I nie, nie baliśmy się. Nie, żebyśmy byli egoistyczni, nieopiekuńczy, nietroskliwi i w ogóle blee… W końcu to była nasza mała, krucha istotka, mająca kilka dni i ważąca niespełna trzy kilogramy… 
Po prostu w pełni zaufaliśmy Pani Fotograf. 
Czytaliśmy wcześniej, jak wygląda taka sesja, więc teoretycznie byliśmy przygotowani. Ponadto sesja odbyła się w naszym domu, gdzie Dzidziulka czuła się bezpiecznie. No i oczywiście my byliśmy tuż obok, na wyciągnięcie ręki. A w każdej chwili mogliśmy powiedzieć basta :p
Dzidziulka jednak była cudowna, prawie całą sesję przespała.
Ciocia Marta z Wielkim Okiem ma niesamowity dar. Umie zaczarować dzieciątko. Naprawdę.
Z sesji jesteśmy bardzo zadowoleni. To niesamowita pamiątka na całe życie!
Uwielbiamy te zdjęcia i często do nich powracamy.
Dlatego też… zaprosiliśmy Fotomię po raz drugi…
Co z tego wyszło?
No cóż, przekonamy się wkrótce 🙂
My już się nie możemy doczekać!

Zdjęcia wykonała FotoMia.pl

Dodaj komentarz

2 komentarzy do “Pierwsza sesja Dzidziulki